Logo Fundacja To Get There


Zwierzenia i przemyślenia... cz. III
Czasem bywa tak, że chcesz podzielić się z innymi swoimi przemyśleniami. Poznać opinię innych... może ktoś myśli podobnie jak Ty... może nie jesteś osamotniony ze swoimi myślami... Zapraszam do zagłębienia się w moje przemyślenia... może ja też nie jestem sam.
Zwierzenia i przemyślenia... cz. III
Kolejny nieco osobisty artykuł, mnie jako człowieka, jako obywatela i jako członka ekipy To Get There… tego na co dzień cichego, spokojnego, opanowanego człowieka, zwanego przez niektórych oazą spokoju. To już kolejny post gdy myślę, szukam i zastanawiam się jak tu odnieść się do wydarzeń które dzieją się wokół nas, przedstawić Wam inny punkt widzenia, a może do niektórych wyciągnąć pomocną wirtualną rękę i pomóc to przetrwać… z pominięciem polityki… ale to trudne zadanie. Polityka weszła tak głęboko we wszystkie aspekty naszego życia, że ciężko ją pominąć. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że czasem mam wrażenie, że ja dłużej myślę nad tym jaki chleb kupić niż niektórzy nad decyzjami, które odbiją się na nas wszystkich. 

Dziś więc o edukacji, która dla mnie, dla nas jako fundacji jest niezwykle ważna. Edukacja jest czymś co może nie przyniesie zauważalnych skutków dziś, czy jutro, ale zrobi to za 10, 20 lat… Edukacja to jest coś, co kształtuje przyszłych Polaków, nasze dzieci, przygotowuje do wejścia w dorosłość i zaraz obok rodziców przekazuje pewne wartości, sposób patrzenia na świat i przekonania. Edukacja jest czymś co powinno działać z największym współczynnikiem niezależności, powinna być pozbawiona wszelkich przejawów uprzedzeń, stygmatyzacji, nacisków czy osobistych przekonań niż cała reszta polityki jako takiej. Rolą edukacji i nauki nie jest ewangelizowanie czy przekonywanie do swojej racji, a jedynie przekazywanie wiedzy. Czystej, merytorycznej wiedzy i jej praktycznych zastosowań. 

Dla mnie, jako człowieka związanego w pewnym stopniu z nauką obecny sposób prowadzenia polskiej edukacji jest bardzo niepokojący, żeby tak delikatnie to ująć. Wszelkie (no dobra, może nie aż 100%) komunikaty wychodzące z ust osoby zarządzającą polską edukacją są zaprzeczeniem istoty nauki. Istoty rozwijania się, dokształcania, pogłębiania i aktualizowania swojej wiedzy i umiejętności. Niedopuszczalne jest zastraszanie uczelni, nauczycieli, czy samych uczniów sankcjami, bo wykazują odmienne poglądy polityczne czy jakiekolwiek inne. To nie jest rola systemu edukacji wolnego Państwa. Oczywiście może za agresywną i krytyczną postawą rządzących stoi jakiś mechanizm wyparcia, niedopuszczenia do siebie, że robi się coś źle, ale to już nie mi oceniać. Niedopuszczalne jest mieszanie religii i forsowanie jej za wszelką cenę dzieciom. W Polsce nadal większość stanowią katolicy, ale niestety trzeba pogodzić się z tym i przede wszystkim uszanować, że wiara jest czymś osobistym (o czym już pisałem) i żyją wśród nas ateiści i wyznawcy innych wiar… i uwaga… nie są potworami, ani bestiami, przeciwko którym należy przeprowadzić krucjatę. Religia nie powinna mieć więc miejsca w ramach obowiązkowych zajęć lekcyjnych, nie powinna być wplątana do kanonu lektur obowiązkowych, który swoją drogą powinien być odświeżony. Rozumiem zachwyt wielkimi polskimi poetami, ale wiedza o ich istnieniu jest wystarczająca do życia, jeśli chcemy zachęcić dzieci do czytania to muszą być to współczesne książki, pisane współczesnym językiem. Założę się, że gdyby na liście lektur pojawił się jakiś świetny bestseller to byłby chętniej czytany, umiejętności językowe dzieci wzrastałyby, podobnie jak stymulowana byłaby pamięć, umiejętności analityczne (w historię trzeba się zgłębić) itp…  a gdyby ktoś się zainteresował jakimiś nienowożytnymi pisarzami sam sięgnąłby po ich dzieła. Przymuszanie dzieci do czytania czegoś co ich nie interesuje, co jest pisane niezrozumiałym językiem, jedynie je zniechęci do czytania w ogólności, a książka… w najlepszym wypadku przeczytane zostanie streszczenie. 

Jestem trochę naukowcem, mam swój ulubiony przedmiot, który powszechnie uważany jest za trudny, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby przekazywać go w nowoczesny sposób, przyjazny, ułatwiający życie nam wszystkim, a szczególnie dzieciom. Sposób idący z duchem czasu i praktyczny.

Szkoła, uczelnia… edukacja… to nie miejsce na osobiste przekonania i poglądy niezależnie od tego jakie są, to miejsce nauki, która jest ich pozbawiona, skupia się na faktach, bezstronnych… faktach… bo edukacja to przyszłość, nie przeszłość…